Press "Enter" to skip to content

10 pytań do c o l o r s

fot. Michał Matraszek

W związku z premierą debiutanckiej płyty zespołu c o l o r s (wyd. Antena Krzyku) postanowiłem zadać chłopakom z zespołu c o l o r s kilka pytań odnośnie ich twórczości. Rozmawiałem z Danielem Prasułą (gitara, wokal) oraz Tomkiem Szewczykiem (bas).

  1. 1.Kiedy i w jakich okolicznościach powstał zespół c o l o r s? Dlaczego c o l o r s?

Daniel: zespół powstał na skutek zwykłego postu na Facebooku, gdzie zapytałem się znajomych, czy ktoś nie chciałby założyć zespołu, pograć razem. Odezwał się wtedy Dawid (miałem taką cichą nadzieję, że się odezwie!), który zwerbował Grześka, zaprosili mnie do Puław i tak to wszystko się zaczęło. Pierwsze dwie, trzy próby niestety nie spowodowały, że graliśmy razem dalej. Nastała cisza, przyszedł COVID i wszystko stanęło. Na szczęście stwierdziłem, że czuję w tym projekcie, w tych ludziach niesamowity potencjał i wspólną chemię. Wtedy postanowiłem nagrać dwa kawałki: „Summer” oraz „Ordinary Day”. Przesłałem je chłopakom – oni po przesłuchaniu stwierdzili, że musimy to zrobić i wróciliśmy do grania. W międzyczasie dołączył do nas Tomek, a reszta to już historia.

A dlaczego colors? Mieliśmy różne pomysły na nazwy, aż w końcu wyszło colors. Nie ma ona jakiegoś specjalnego znaczenia. Lubimy minimalizm, prostotę nie tylko muzyczne, ale również w nazwach, tekstach czy też estetyce związanej z zespołem.

  1. Czy od początku wiedzieliście co i jak chcecie grać, mieliście określone inspiracje i od pierwszej próby podążacie w danym kierunku? 

Daniel: Wydaje mi się, że tak. Wszyscy mamy bardzo „otwarte głowy” jeśli chodzi o muzykę itd., ale wiedzieliśmy w jakim kierunku chcemy iść. W raz z każdą kolejną probą udawało nam się to osiągnąć. Każdy kawałek na płycie jest inny, a jednocześnie spójny z resztą co tworzy świetną całość. Tak naprawdę debiutancki album jest taki, jaki sobie każdy gdzieś tam wymarzył. Cel pod względem brzmienia i jak to ma wyglądać, sądzę że osiągnęliśmy w 100%. Inspirujemy się mnóstwem zespołów, ale na pewno na ten album głównymi inspiracjami były kapele takie jak Citizen, Superheaven i Turnover.

  1. Jak długo powstawał materiał na debiutancki album? Jak wygląda Wasza współpraca w studiu? Czy na próby przynosicie gotowe kawałki, czy filtrujecie pomysły aż powstanie jednolity utwór? 

Daniel: Album powstał w około pół roku. Jest to tylko 8 kawałków, ale wyselekcjonowanych, gdyż pomysłów było trochę więcej. Po prostu się nie przebiły dalej. Chcieliśmy mieć mniej, ale o wiele lepszej jakości kawałki, które będą dopracowane i będzie można w nich poczuć klimat jaki chcemy przekazać.

Co do tworzenia: na początku było tak, że ja tworzyłem kawałki w swoim studiu domowym od A do Z i wysyłałem chłopakom. Oni oceniali czy pracujemy nad tym i następnie na próbach już dopracowywaliśmy, zmienialiśmy formułę ponieważ to, że wysyłam swoje pomysły to nie znaczy, że to ostateczny kształt utworu. Wtedy dopiero zaczyna się proces twórczy, plastyczny wręcz. Ostatnie próby pokazały również, że potrafimy ze spontanicznego jammu coś obczaić i spróbować zagrać i stworzyć nowy utwór.

Tomek: Współpraca w studio dla mnie osobiście była to ekscytacja i jednocześnie mały stresik dlatego że pierwszy raz w życiu nagrywałem materiał w studio.Na szczęście nagrywaliśmy wręcz w domowej atmosferze w dobrze znanym nam miejscu. Każdy wiedział co ma zrobić, kiedy jest jego czas. Materiał został zarejestrowany zgodnie z grafikiem. Dzięki właściwej organizacji można zrobić to naprawdę szybko i być zadowolonym z końcowego efektu. Było naprawdę śmiesznie i oby więcej takich nagrań.

  1. Graliście i pewnie wciąż udzielacie się w innych projektach. Jaką rolę w Waszym życiu pełni c o l o r s? Co chcecie przez niego powiedzieć, jakie emocje przekazać, co z siebie wyrzucić?

Daniel:  W tym momencie to chyba jedynie Grzesiek oraz Dawid mają projekty muzyczne po za c o l o r s. Grzegorz jest gitarzystą zespołu Dom Zły oraz Hidden World, gdzie również udziela się Dawid. Jeśli chodzi o mnie jest to mój jedyny projekt, na którym chcą skupić całą swoją uwagę, talent, umiejętności oraz czas. Jest to projekt który stworzyliśmy razem wydaje mi się w super relacjach, z niesamowicie luźnym podejściem do wszystkiego, a jednocześnie ogromnym zaangażowaniem i pasją. Chcę aby to trwało jak najdłużej.

Tomek: c o l o r s to nasza zajawka, odskocznia od codzienności, do której chętnie wracamy, spotykamy się na próbach i tworzymy muzykę. Każdy z nas jest inny. Jesteśmy ojcami, mężami, partnerami w związku, na co dzień wykonujemy różne zawody. Nasza muzyka to my, nasze nastroje, inspiracje których słuchamy. Jest wypadkową 4 indywidualności które idą swoimi ścieżkami przez życie. Każdy z nas ma swój kolor i wnosi do zespołu swoje 5 groszy. Na próbach zapominamy o codziennych problemach, liczy się tu i teraz. Jaramy się jak dzieci jak coś nowego uda nam się stworzyć. Dla mnie osobiście to poważne granie po prawie 20 latach przerwy na scenie hc/punk. Bardzo mi tego brakowało. Myślę że dzięki temu jesteśmy lepsi w innych aspektach naszego życia. Muzyka daje nam tego kopa, radość i napędza nas w codziennym życiu do działania. 

  1. Czy odnajdujecie jakiś rodzaj sprzyjających warunków do tworzenia w czasie pandemii? Pozwala Wam ona wyciszyć się i zajrzeć głębiej, czy raczej Was dekoncentruje?

Daniel: Z mojego punktu widzenia, pandemia na pewno pomaga mi w dopracowywaniu piosenek oraz w komponowaniu i muzycznym eksperymentowaniu. Mam na to czas po prostu. Wiadomo, jest jedna rzecz której nam przeogromnie brakuje, czyli próby. Staramy się grać je jak najczęściej, ale różnie z tym bywa. Generalnie dość intensywnie wykorzystujemy ten czas nie tylko muzycznie, ale również aby ogarniać tematy około-zespołowe jak prowadzenie social media, promocja płyty, kwestie związane z merchem itd.

  1. Jak planujecie zjednoczyć się ze słuchaczami w tym niekoncertowym czasie? Czy towarzyszył Wam niepokój związany z wydaniem płyty właśnie teraz?

Daniel: Staramy się całą nasza uwagę skupić właśnie na social mediach jak Facebook oraz Instagram. Wiemy, ze niestety nie jest to ta sama scena, która pamiętamy sprzed 10-15 lat i bez tych platform się nie istniejesz teraz dla słuchacza. Aktywnie działamy również pod względem teledysków, promocji w stacjach radiowych itd. Wiemy, że teraz mamy o wiele trudniejszy czas, jeśli chodzi o promocję i staramy się nie dać o sobie zapomnieć i być cały czas aktywnym.

Wydając płytę nie myśleliśmy o tym. Jedynie co to mieliśmy żal, ze nie będziemy mogli od razu zrobić trasy promocyjnej i zaprezentować słuchaczom materiału na żywo. Na szczęście jeszcze przed premierą albumu (9.04) zbieraliśmy same pochlebne opinie, wiec mamy nadzieje, że w całości również się spodoba.

Tomek: Obecnie żyjemy w trudnych czasach. Sytuacja epidemiczna na świecie nie daje nam wielkiego pola manewru. Brak występów na żywo i ograniczenia na każdym kroku nie napawają nas optymizmem, ale mamy nadzieję, że nadrobimy koncerty live z nawiązką. Co do płyty to wydaje mi się że towarzyszy nam spokój. To dobry czas na wydanie płyty, ludzie są głodni muzyki. Odbiorcy więcej czasu teraz spędzają w domach i dużo słuchają muzyki. Skupiamy się na tym, co możemy czyli promocją w sieci, w audycjach radiowych, pracujemy nad teledyskiem. Chcemy zaistnieć w jakiś sposób, pokazać siebie na tyle na ile jesteśmy w stanie.

  1. Czy będziecie organizować koncerty online, czy raczej skumulujecie energię do spotkania z fanami na żywo?

Daniel: Sytuacja w której teraz się znajdujemy, wręcz zmusza nas do takich rozwiązań, abyśmy mogli prezentować się również online np. na YouTube czy Facebook. Oczywiście mamy w planach kilka innych rzeczy niż teledyski czy lyric video, ale to jest jeszcze w fazie roboczej. Na pewno będzie się można dowiedzieć o wszystkim z naszego fan page’a już wkrótce.

  1. W Waszej muzyce czuję dużą nostalgię. Czy tęsknicie za czymś, o czym wiecie, że już nigdy nie powróci? A z drugiej strony co przynosi Wam radość na tyle dużą, aby pisać o tym piosenki?

Daniel: Zdecydowanie nasza muzyka jest nostalgiczna. Jest to związane nie tylko z samą chęcią grania tego typu muzyki. Myślę, że w dużej mierze ten klimat wynika z naszej małomiasteczkowości (Otwock, Puławy) i tego jak bardzo takie otoczenie wpływa na nas. A jeśli chodzi o inspiracje do pisania to odpowiedź jest prosta: życie. Wiem, banalna odpowiedź, ale chyba jedyna jaka przychodzi mi do głowy. Wspomnienia, sytuacje których było się świadkiem, albo jakieś wyobrażenia w głowie są niewyczerpanym źródłem do pisania piosenek.

  1. Gdyby obrazy do piosenek c o l o r s miał namalować malarz, kto by to był i dlaczego?

Daniel: Osobiście wybrałbym malarzy związanych z ekspresjonizmem abstrakcyjnym takich jak: Jackson Pollock, Mark Rothko, Willem de Kooning czy Joan Mitchel. Wszyscy pomimo smutku w przekazie, nostalgii oraz poczucia pustki, jednocześnie wyrażali się poprze kolory. Ich obrazy są kolorowe, żywe i sprawiają że chcesz do nich wracać.

  1. Jakie kolory wnosi każdy z Was, z osobna, do zespołu? 

Daniel: Chyba każdy z Nas do zespołu wnosi swój ulubiony kolor: czerń. Okazuje się jak widać, że te ze zmieszania czterech róznych odcieni czerni powstaje coś tak barwnego jak zespół c o l o r s.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *