Press "Enter" to skip to content

Tag: 1988

Test na błyskotliwość, czyli #Hot16Challenge2

fot. YouTube

Druga odsłona popularnej gry zalewa polski internet. Gracze grają, obserwatorzy się jarają. Zasady są proste – jesteś nominowany, piszesz szesnaście wersów, nagrywasz nawijkę na wideo i nominujesz kolejne osoby. Tak rośnie drzewko. Pnie się w górę i na boki, a Ty idziesz w grubaśny konar albo lichą łamliwą gałązkę. Oczywiście należy Ci się uznanie, gdyż cel jest szlachetny i nadrzędny, ale nie sposób pominąć artystycznego wymiaru Twojego udziału.

Masz 72 godziny na opublikowanie swojego szesnastowersowca. Zegar tyka, wypadałoby wykrzesać z siebie coś przyzwoitego, może jakaś staroć z szuflady się nada, albo coś nowego wypada skrobnąć. Tak czy siak, musisz być bystrzachą. Pod presją czasu kreatywność i talent wysuwają się na pierwszy plan. Jeśli jesteś muzykiem, nawijka powinna być godna szczebla na którym aktualnie wisisz. Jeśli jesteś spoza muzycznego światka, a nawijka wyjątkowo się uda masz szansę zgarnąć podwójną liczbę punktów i gromki aplauz. Może też okazać się, że jesteś Januszem, sprawnie władasz maczetą i częstochowskim rymem. Ok, małpy będą klaskać, ale gdzie tu twórcze piękno?

Przyznaję, ogląda i słucha się tego świetnie. Krótka forma, w której artysta ma szansę pokazać, na co go stać. Nie ma czasu na przesadne produkowanie i rozmydlanie tematu w dwóch zwrotkach, pięciu refrenach i przydługawym bridge’u. Odnoszę wrażenie, że czasem w tym challenge’u największe gwiazdy ulegają przykrej demaskacji. Pod względem jakościowym, w tej grze wygrywają prawdziwe talenty.

Wrzuta Brodki w duecie z 1988 jest drogocenna, zdecydowanie mój numer jeden. Muzycznie i klimaciarsko gęsta jak nimbostratusy. Głos tej filigranowej dziewczyny potrafi zmrozić mi krew w żyłach, idealnie współgra z cmentarnym synowskim bitem. Jest tu jakaś podniecająca fantasmagoria – muzyka jak ze snu, który jednocześnie chcesz pamiętać i zapomnieć. Do tego proste, ale oryginalne najntisowe wideo. Obejrzę sobie jeszcze raz… i jeszcze…