Press "Enter" to skip to content

Cavalcade (The Flatliners)

Jeden z moich ulubionych albumów. Przełomowy, zarówno w mojej muzycznej świadomości, jak i sądzę twórczej inwencji chłopaków z Ontario. Romansowanie ze stylistyką ska-podobną na tym albumie jest sporadyczne, co osobiście mnie cieszy. Teraz jest szybciej, głośniej, surowiej. Bulgoczący wokal Chrisa bez pudła prowadzi melodie, które pięknie współgrają z prostymi, ale niebanalnymi riffami. Linia basu nadaje całokształtowi intrygującej liryczności. Muzycznie – ogień, tekstowo – bebechy na wierzchu. Do tego niepokojąca scena na okładce przywodzi na myśl apokaliptyczne wizje z drzeworytów Dürera. Uwielbiam.

Rok wydania: 2010

Ulubiony numer: „New Year’s Resolution”

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *