Press "Enter" to skip to content

Weekend w Warszawie

Zacznę od tego, że to weekend wyjątkowy. Głównie ze względu na to, że zmieniłem zawód. Od teraz wszystkim wszędzie będę mówił, że jestem muzykiem (o ile mnie o to zapytają). Nie będę już gorzko cedził przez zęby, że grafik, że dziennikarz, że własna działalność, że chujwieco. Po prostu, jestem muzykiem, artystą. Jestem tym, kim zawsze chciałem zostać i będę to ogłaszał dumnie. Tak się życie ułożyło, że nagrywam solowy album. Jest producent, jest wydawca, jest studio, no i jest MUZYK. Fanfary!

Przyjechaliśmy do Warszawy na kilka dni. Lubię tu przyjeżdżać, spacerować, chodzić po knajpkach, spotykać się ze znajomymi i rodziną, urżnąć się nad Wisełką. Natomiast nie lubię tu mieszkać, to miasto jest dla mnie za skomplikowane, a ja zbyt prosty. Kontrasty bywają męczące.

Byliśmy dziś na lodach w modnej cukiernio-kawiarni. Jako, że prowadzę osobisty ranking lodów śmietankowych (myślę, że niedługo upublicznię swoje spostrzeżenia na łamach audiowidoków) nie mogłem tej okazji przepuścić, zwłaszcza że dopiero otworzyła swoje podwoje. Kolejka jak po srajtaśmę za komuny. Albo lody wybitne, albo to magia popularnego miejsca i kolorowych neonów przyciąga tłumy. Okazało się, że to drugie. Po dwudziestu minutach mlaskałem dwie zimne kule bez smaku. Nawet nie biorę pod uwagę tego miejsca w moim rankingu. Kolejka modnie ubranych ludzi się powiększała, a ja ostentacyjnie ciapkałem przed nimi tę tłustą lodową masę, gmerałem w kubeczku ze zgorzkniałą miną. Modnie, kolorowo i z pompą, a mdli. Myślę, że właśnie tak mam z tą Warszawą…

Z drugiej strony Warszawa jest dla mnie ważna, ponieważ tu dorastałem. Rozkrok pomiędzy byciem dzieckiem, a dorosłym nigdzie nie był tak bolesny jak tu. Moje warszawskie wspomnienia są ciągle żywe, pełne kolorów, ponieważ żyłem tutaj intensywnie. Nie jestem stary, a czuję że swoją młodość zatraciłem w tym mieście.

Jutro rano wracamy do domu. Wieczorem mam próbę, muzycy muszą grać próby.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *