Press "Enter" to skip to content

Miesiąc: Maj 2019

Dobry wieczór i dobranoc.

Chodzi o to, żeby pisać. Pisać, a później czytać to co się napisało, bez zażenowania. Nie żeby treść miała być żenująca, chodzi raczej o podejście. O zaakceptowanie tego, co w danej chwili chce się napisać. Zaakceptowanie tego, co ma się w głowie, jakim się jest.

Postaram się pisać po swojemu i być sobą, chociaż nie do końca wiem, co to „być sobą” znaczy. Czy „bycie sobą” to nie jest przypadkiem umiejętność zwinnego nakładania masek i odpowiedni ich dobór w zależności od sytuacji i towarzystwa? Siedzę półnagi z kretyńską twarzą przyklejoną do ekranu, nikt mi teraz nie towarzyszy, więc chyba możemy uznać, że jestem sobą.

Dochodzi północ, jutro jedziemy z M. do Warszawy. Zabiera się z nami S. To moja stara znajoma, ostatni raz widzieliśmy się kilka lat temu, piliśmy piwo w Kanie i S. dziwiła się, dlaczego jestem gruby. Trochę schudłem od tamtego czasu, więc liczę jutro na jakiś komentarz.